BNE
Bractwo Nowej Ery... yeah ;D
FAQ
Szukaj
Użytkownicy
Grupy
Galerie
Rejestracja
Profil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
Zaloguj
Forum BNE Strona Główna
->
Wiadmości z kraju i ze świata
Napisz odpowiedź
Użytkownik
Temat
Treść wiadomości
Emotikony
Więcej Ikon
Kolor:
Domyślny
Ciemnoczerwony
Czerwony
Pomarańćzowy
Brązowy
Żółty
Zielony
Oliwkowy
Błękitny
Niebieski
Ciemnoniebieski
Purpurowy
Fioletowy
Biały
Czarny
Rozmiar:
Minimalny
Mały
Normalny
Duży
Ogromny
Zamknij Tagi
Opcje
HTML:
NIE
BBCode
:
TAK
Uśmieszki:
TAK
Wyłącz BBCode w tym poście
Wyłącz Uśmieszki w tym poście
Kod potwierdzający: *
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Skocz do:
Wybierz forum
Bractwo Nowej Ery
----------------
Sprawy Bractwa Nowej Ery
Goście
----------------
Pomysły
Zażalenia
Hydepark
Wiadmości z kraju i ze świata
Przegląd tematu
Autor
Wiadomość
wizardd
Wysłany: Czw 17:19, 15 Gru 2005
Temat postu:
Uwazam, ze sytuacja w Sydney ma jednak pozytywne strony. Szkoda oczywiscie "Allahowi ducha winnych" wyznawców Islamu, ale moze wreszcie zauwaza niektórzy z nich, ze nie sa u siebie i nie powinni sie panoszyc. Ot, grupa mlodych Muzulmaninów pobila ratownika. Islam naprawde zagraza Europie i nie tylko, jak widac na przykladzie Australii. "Co to za zagrozenie? To tylko jedno pobicie" powie ktos. Ale jesli spojrzymy na Berlin, albo w ogóle Niemcy czy Francje, to strach sie bac. W Berlinie sa szkoly, gdzie w klasie jest jedno dziecko niemieckie i reszta tureckich. Ich naprawde w Europie jest duzo. Osmiele sie powiedziec, ze za duzo...
Prosba do niwera: nastepnym razem zaloguj sie przed napisaniem odpowiedzi...
Gość
Wysłany: Śro 19:16, 14 Gru 2005
Temat postu:
Ostatnio też czytałem w "przegladzie" że doszło do zamieszek, na tle rasowym, w Sydney, nie wynikają one jednak z problemów ekonomicznych itp., ale pewna grupka młodych wyznaców islamu pobiła ratowników na plaży, w odwecie około 5 tyś reprezentantów kultury europejskiej zaczeła sama wymierzać sprawiedliwość (niestety na wszystkich mających "islamskie" rysy). Problem odmienności kulturowej i etniczej jest niestety dużo bardziej zakożeniony w naszej podświadomości niz nam się wydaje. Zawsze będziemy dzielili świat na swoich i obcych ( chociaż wydaje mi się że ja jestem wolny od wszelkich uprzedzeń tego typu, ale to pewnie dlatego ze nie miałem tak naprawdę na dłuższą metę z "tyglem kulturowym"). Heeehe- tak sobie myśle że może to dobrze że Polska sobie dziadowała tyle czasu, być może ominą nas problemy tego typu.
wizardd
Wysłany: Śro 18:40, 14 Gru 2005
Temat postu:
Zgadzam sie z tym. Dodam jeszcze tylko, ze wina panstwa nie usprawiedliwia tych zamieszek. Wiem, ze Polska nie nadaje sie na dobry przyklad, poniewaz jest u nas malo imigrantów, ale zwrócmy uwage na Wietnamczyków czy innach Azjatów. Oni nie pala nam samochodów bo nie maja normalnej pracy, lecz sami trudnia sie handlem, co dobrze widac na rynkach, stadionie w Warszawie, etc. Nawet zmuszony jestem pochwalic Turków w Niemczech (ciekawostka: dowiedzialem sie ostatnio, ze Berlin jest drugim albo trzecim miastem na swiecie pod wzgledem liczby mieszkajacych tam Turków...), którzy zakladaja wlasny interes - Döner Kebab. Co prawda nie sa swieci, bo wykorzystuja socjalna polityke panstwa i kasuja sporo kasy z "Kindergeldu" czyli "rodzinnego", które tu wynosi 154 euro na dziecko. A turecka rodzinna mala nie jest... Mimo wszystko radza sobie w przyzwoity sposób. Nie to co "rdzenny" Francuz z Afryki.
niwer
Wysłany: Pon 13:35, 12 Gru 2005
Temat postu:
* w pierwszym akapicie poprzediego tekstu, stwierdzając "niestety nie zadbali o asymilację" miałem na myśli, odbieranie imigrantom ich tożsamości etnicznej i poczucia solidarności grupowej, jako mniejszości
niwer
Wysłany: Pon 13:30, 12 Gru 2005
Temat postu:
W tej sprawie to tak do końca nie jest bo jak sam zauważyłeś, to nie są pokolenia które przybyły do pracy i protestują, ale ich dzieci, kulturowo związani z francją i czujący się jako jej obywatele. Ale to zdecydowanie państwo jest winne chociażby z tego tytułu że pozwalając na imigrację jednocześnie nie zadbali o to aby, no niestety dbać o ich asymilację w społeczeństwie.
Z drugiej strony należy zadać sobie pytanie czy taka sytacja nie mogłaby mieć miejsca w polsce czy innym kraju gdzie jest wysokie bezrobocie. Na francje patrzymy głównie z perspektywy etnicznej problemu, że to ci imigrańci nieroby, a prawda jest taka że równie dobrze takie manifestacje wynikać mogą poprostu z dużego rozwarstwienia społecznego i realnych problemów poszczególnych grup. W polsce na ulicach walczą górnicy, kibice, a jeszcze nie tak dawno temu przez dłuższy okres czasu nasze drogi blokowane były przez rolników. Na nieszczęście we francji zamieszki odbyly się na ogromną skalę, ale podejrzewam że motywacją do tego typu działań w dużej mierze mogła być nie tylko frustracja, ale odwieczne pragnienie młodych ludzi do walki z systemem i dewastowania wszyskiego, a usprawiedliwieniem "przyszyta" ideologia. za literówki przepraszam, ale piszę to na laptopie, jest trochę inny układ klawiatury i czasami literki nie wskakują.
wizardd
Wysłany: Wto 10:51, 06 Gru 2005
Temat postu: Sytuacja we Francji
O sytuacji we Francji przed paroma tygodniami raczej nie ma co duzo pisac. Jesli tym czarnym imigrantom jest tam az tak zle, to niech wróca do Afryki. Nikt im nie kaze tam zyc. Co prawda wina lezy tez po stronie panstwa. Rozdali tyle obywatelstw i teraz nie sa w stanie zapewnic wszystkim miejsca na rynku pracy. Ale to zadna nowosc, bo to typowe dla rzadów lewicy.
fora.pl
- załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by
phpBB
© 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin